praliny

wtorek, 24 stycznia 2012


To już kolejne czekoladki, które zrobiłam sama, ale tym razem użyłam temperowanej czekolady i nowych foremek, które dostałam w prezencie ;-) Co prawda, przez moje roztrzepanie, nałożyłam trochę za dużo nadzienia i czekoladki nie wyszły tak piękne, jak bym chciała, ale są pyszne, a to najważniejsze. Jako nadzienia użyłam karmelu zrobionego z ciemnego cukru muscovado – jest niesamowicie pyszny ! I do każdej czekoladki włożyłam orzech laskowy, żeby coś chrupało w środku ;-)

http://canihaveabite.blox.pl/resource/muscovado.JPG

 

Pralinki z karmelem muscovado i orzechami laskowymi
przepis na około 20 czekoladek

  • 200 g gorzkiej czekolady (co najmniej 70%)

  • 100 g mlecznej czekolady (można również użyć tylko gorzką czekoladę)

  • 20 sztuk orzechów laskowych (najlepiej bez skórki, ale nie ma to większego znaczenia)

  • termometr cukierniczy

  • silikonowe foremki na czekoladki

  • wąski pędzelek cukierniczy



karmel muscovado:

  • 1/3 szklanki ciemnego cukru muscovado

  • ¼ szklanki kremówki

  • łyżka masła

 

http://canihaveabite.blox.pl/resource/muscovado_2.JPG

 

http://canihaveabite.blox.pl/resource/muscovado_3.JPG

 

Przygotowanie:

Wszystkie składniki na karmel umieszczamy w średnim garnku i mieszając doprowadzamy do wrzenia. Gotujemy, aż karmel zgęstnieje (około 5 minut), mieszamy, żeby się nie przypalił. Odstawiamy do całkowitego ostygnięcia. Czekoladę drobno siekamy, ¾ wrzucamy do miski i rozpuszczamy w kąpieli wodnej, aż czekolada osiągnie temperaturę 45 – 47°C. Wtedy miskę stawiamy na blat, wsypujemy resztę czekolady i energicznie mieszamy, aż się rozpuści i czekolada będzie miała temperaturę 31°C. Używając pędzelka nakładamy warstwę czekolady na ścianki i dno foremek. Kiedy skończymy nakładać czekoladę do ostatniej foremki, czekolada na ściankach pierwszej powinna już zastygnąć. Jeśli nie – wkładamy foremki na chwilę do lodówki. Nakładamy drugą warstwę czekolady, foremki wkładamy na 15 minut do lodówki (czekolada musi dobrze zastygnąć. Używając szpatułki lub rękawa cukierniczego z wąską końcówką nakładamy odrobinę karmelu do każdej czekoladki, następnie wkładamy po jednym orzeszku i dopełniamy karmelem. Pamiętamy, żeby nie wypełniać czekoladki do końca, musi być jeszcze miejsce na czekoladowy spód ! Na każdą czekoladkę wylewamy trochę czekolady, żeby utworzyć spód. Uważamy, żeby zrobić to dokładnie. Czekoladki wkładamy do lodówki, żeby czekolada całkowicie zastygła.

 

http://canihaveabite.blox.pl/resource/muscovado_4.JPG

 

czwartek, 12 stycznia 2012


Bardzo lubię robić praliny! To właściwie nic trudnego, a daje ogromną satysfakcję – po wyjęciu z foremek mamy śliczne czekoladki, prawie takie same jak ze sklepu ;-) Te czekały specjalnie na rozpoczęcie akcji "Pralinki, trufelki, czekoladki...". Moje nie są do końca idealne, no i znów nie miałam czasu na temperowanie czekolady... Ale za to nadzienie jest niesamowicie pyszne – ganache z czerwonym winem jest aksamitne i rozpływa się w ustach! Przepis pochodzi stąd.

 

http://canihaveabite.blox.pl/resource/ganache.JPG

 

Praliny z ganache z czerwonym winem
przepis na około 35 sztuk

  • 250 g gorzkiej czekolady dobrej jakości

  • 150 g mlecznej czekolady (można również użyć tylko gorzkiej)

  • silikonowe formy do czekoladek


ganache z czerwonym winem:

  • ok. 260 g ciemnej czekolady

  • 120 ml śmietanki 36 %

  • 5 łyżek czerwonego wytrawnego wina (ja użyłam Chianti)

  • opcjonalnie: ¼ łyżeczki czerwonego barwnika

 

http://canihaveabite.blox.pl/resource/ganache_2.JPG

 

http://canihaveabite.blox.pl/resource/ganache_3.JPG

 

Przygotowanie:


Robimy ganache: czekoladę drobno siekamy, śmietankę podgrzewamy, aż na jej powierzchni pojawią się małe bąbelki. Zestawiamy z ognia, wrzucamy czekoladę i energicznie mieszamy, aż wszystko się rozpuści. Wlewamy wino i ewentualnie barwnik. Mieszamy i odstawiamy na około godzinę do lodówki, żeby zgęstniało. Czekoladę rozpuszczamy w kąpieli wodnej. Używając szpatułki lub pędzelka rozprowadzamy czekoladę po wnętrzu silikonowych form. Wstawiamy do lodówki na około 15 minut. Gdy czekolada zastygnie, ponownie smarujemy wnętrze czekoladą i wkładamy formy do lodówki. Jeżeli jest to konieczne (warstwa czekolady jest zbyt cienka) można ponowić czynność. Gotowym ganache wypełniamy czekoladowe formy, odstawiamy na 15 minut do lodówki. Po tym czasie wyjmujemy. Resztę czekolady ponownie rozpuszczamy (jeśli zdążyła zgęstnieć) i wylewamy małe porcje na wierzch każdej czekoladki. Formy wkładamy na około 45 minut do lodówki. Jeżeli czekolada będzie już kompletnie twarda, można zdjąć formy, jeżeli nie – pozostawić jeszcze na chwilę w lodówce.Pralinki najlepiej przechowywać w lodówce, powinny pozostać dobre przez około 2 tygodnie.

 

http://canihaveabite.blox.pl/resource/ganache_4.JPG

 

czwartek, 22 grudnia 2011


To może być propozycja „last minute” na prezent dla przyjaciół i rodziny, albo po prostu słodka, świąteczna przekąska ;-) Nie wiem czy wszyscy kojarzą, ale jest taka niemiecka czekolada, która ma nadzienie z waniliowych rogalików (Vanillekipferl)... Jest pyszna, ale nie zawsze jest dostępna, dlatego postanowiłam przygotować czekoladki z podobnym nadzieniem ;-) Muszę przyznać, że wyszło całkiem nieźle! Do nadzienia użyłam crème pâtissière z tego przepisu i kilku rogalików z moich  świątecznych zapasów. Ja zrobiłam  crème pâtissière z ¼ składników i to w zupełności starczyło na około 20 czekoladek.

 

http://canihaveabite.blox.pl/resource/praliny.JPG

 

http://canihaveabite.blox.pl/resource/praliny_2.JPG

 

Świąteczne pralinki z ciasteczkowym nadzieniem
przepis na około 20 sztuk

  • 200 g gorzkiej czekolady dobrej jakości

  • 100 g mlecznej czekolady (można również użyć tylko gorzkiej)

  • 4 małe waniliowe rogaliki*

  • silikonowe formy do czekoladek


crème pâtissière:

  •     125 ml mleka

  • ¾  łyżeczki ekstraktu z wanilii

  • 25 g cukru

  • 2 małe żółtka

  • ¾  łyżki mąki pszennej

  • ¾  łyżki mąki ziemniaczanej

*przepis na nie podam jutro!

 

http://canihaveabite.blox.pl/resource/praliny_3.JPG

 

http://canihaveabite.blox.pl/resource/praliny_5.JPG

 

Przygotowanie:

Przygotowujemy crème pâtissière: wlewamy mleko do garnka, wsypujemy połowę cukru i podgrzewamy na średnim ogniu, aż się zagotuje. W tym czasie ubijamy resztę cukru z żółtkami na puszystą masę (około 5 minut), do ubitej masy przesiewamy oba rodzaje mąki i dalej ubijamy, aż  do uzyskania jednolitej konsystencji. Nie przerywając ubijania dolewamy stopniowo gorące mleko. Następnie przelewamy masę do garnka, trzymamy na średnim ogniu i doprowadzamy do zagotowania, ciągle mieszając. Gotujemy miksując energicznie przez około 2 minuty. Gotowy krem przelewamy do miski i odstawiamy do ostudzenia.
Czekoladę rozpuszczamy w kąpieli wodnej. Używając szpatułki lub pędzelka rozprowadzamy czekoladę po wnętrzu silikonowych form. Wstawiamy do lodówki na około 15 minut. Gdy czekolada zastygnie, ponownie smarujemy wnętrze czekoladą i wkładamy formy do lodówki. Jeżeli jest to konieczne (warstwa czekolady jest zbyt cienka) można ponowić czynność. Rogaliki drobno kruszymy i dodajemy do crème pâtissière, mieszamy. Gotową masą wypełniamy czekoladowe formy, odstawiamy na 15 minut do lodówki. Po tym czasie wyjmujemy. Jeżeli jest to konieczne – resztę czekolady ponownie rozpuszczamy i wylewamy małe porcje na wierzch każdej czekoladki. Formy wkładamy na około 45 minut do lodówki. Jeżeli czekolada będzie już kompletnie twarda, można zdjąć formy, jeżeli nie – pozostawić jeszcze na chwilę w lodówce.

 

http://canihaveabite.blox.pl/resource/praliny_4.JPG

 

Słodki upominek

Kosmetyczka_300x250
Skrzynka pocztowa
albahaca@gazeta.pl
Durszlak.pl Mikser Kulinarny - blogi kulinarne i wyszukiwarka przepisów