wtorek, 31 stycznia 2012


Jak pewnie zauważyliście jestem wielką fanką suszonych pomidorów i szynki parmeńskiej. Te dwa składniki są bardzo często używane w mojej kuchni ;-) Między innymi stanowią moje ulubione dodatki do pizzy. Tym razem ciast przygotowałam nieco inaczej, a żeby było nieco szybciej – użyłam suchych drożdży. Moja pizza nie ma sosu pomidorowego, zdecydowałam się na sos ziołowy – z bazylii i tymianku i wyszło pysznie !

 

http://canihaveabite.blox.pl/resource/piizza.JPG

 

Pizza ziołowa
składniki na 2 małe pizze

ciasto:

  • 2 szklanki mąki pszennej

  • łyżeczka suchych drożdży

  • ¾ łyżeczki cukru

  • ¾ łyżeczki soli

  • łyżka oliwy

  • łyżka bardzo miękkiego masła

  • ¾ szklanki mleka i wody (w temperaturze pokojowej, pół na pół)


sos ziołowy:

  • mały pęczek bazylii

  • mały pęczek tymianku

  • łyżeczka ziaren zielonego pieprzu

  • sól

  • sok z cytryny

  • oliwa


dodatki:

  • szynka parmeńska (około 80 g)

  • 8 – 10 pomidorków suszonych, odsączonych z oleju

  • starta mozzarella

  • starty parmezan

  • lub inne dodatki ;-)


Przygotowanie:

Mąkę wsypujemy do miski, dodajemy drożdże, dokładnie mieszamy. Wlewamy oliwę, dodajemy masło. Mieszając dolewamy wodę z mlekiem, następnie wyrabiamy aż ciasto będzie gładkie i elastyczne ( jeżeli jest zbyt lepkie lub zbyt suche dodajemy więcej mąki lub mleka). Przykrywamy ściereczką i odstawiamy na około 45 – 60 minut. Zioła i zielony pieprz tłuczemy w moździerzu, stopniowo dolewamy oliwę (2 – 3 łyżki), skrapiamy sokiem z cytryny, solimy. Mieszamy i odstawiamy. Ciasto zagniatamy przez około minutę, wałkujemy i przekładamy krążki na blaszkę wyłożoną pergaminem. Pomidorki i szynkę kroimy w paski. Ciasto smarujemy sosem ziołowym, na to kładziemy dodatki, posypujemy serem. Pieczemy około 20 – 25 minut w temperaturze 180°C.

 

http://canihaveabite.blox.pl/resource/piizza_2.JPG

 

Smacznego !

poniedziałek, 30 stycznia 2012


Pyszne ciasteczka z włoskim rodowodem, aromatyczne i chrupiące, obłędnie pachną podczas pieczenia ! Występują w wielu wariantach – do ciast można dodać swoje ulubione suszone owoce, kawałki czekolady, pistacje, itd. Ja zrobiłam cantuccini w klasycznej wersji – z migdałami. Przepis pochodzi z Caketime i zachwycił mnie swoją prostotą i szybkością wykonania. Ciasteczka są naprawdę pyszne !

http://canihaveabite.blox.pl/resource/cantuccini_3.JPG

 

http://canihaveabite.blox.pl/resource/cantuccini_2.JPG

 

Cantuccini

  • 2 jajka

  • 250g mąki

  • 250g cukru

  • 50g miękkiego masła

  • 15 g suszonych drożdży

  • 150g całych migdałów, nieobranych ze skórki

 

http://canihaveabite.blox.pl/resource/cantuccini_4.JPG

 

Przygotowanie:


Gładką blaszkę do pieczenia wykładamy papierem do pieczenia i natłuszczamy. Piekarnik nagrzewany do 180°C. Mąkę mieszamy z drożdżami. Cukier i masło miksujemy, aż uzyska jasny kolor, dodajemy jajka. Stopniowo dodajemy mąkę i drożdże, miksujemy lub dokładnie mieszamy łyżką. Wsypujemy migdały, dokładnie mieszamy. Ciasto układamy w trzech liniach o szerokości około 4 – 4,5 cm (wymiary ciastek nie mają znaczenia, można zrobić szersze lub węższe). Najlepiej zrobić to łyżka, która można delikatnie zwilżyć wodą. Pieczemy około 20 – 25 minut, aż zbrązowieją. Po wyjęciu z piekarnika kroimy ukośnie na 2 – 2,5 cm paski. Jeżeli ciasteczka w środku są niedopieczone wkładamy je do wyłączonego piekarnika i suszymy przy otwartych drzwiczkach. Cantuccini można przechowywać w szczelnym pojemniku.

 

http://canihaveabite.blox.pl/resource/cantuccini.JPG

 

Smacznego !

niedziela, 29 stycznia 2012


Muszę przyznać, że nie jestem ekspertem w kwestii domowego pieczywa. Czasem zdarza mi się coś upiec, ale to najwyżej 2 – 3 razy w miesiącu ;-) Już dawno wpadł mi w oko przepis na te bułeczki w Pracowni Wypieków. Ostatnio miałam gorszy dzień w kuchni, wykipiało mi całe mleko na owsiankę (w sumie nic dziwnego, postawiłam je na ogniu i sobie poszłam...mam coraz więcej symptomów sklerozy ;-)), wstawiłam mleko jeszcze raz, ale wlałam go za dużo... Później dosypywałam te płatki i w konsekwencji zrobiłam 2 porcje owsianki zamiast jednej. Po południu zdjęłam pokrywkę z garnka, spojrzałam na sporą porcję zimnej owsianki i zrobiło mi się jej żal...No i przypomniałam sobie upatrzony przepis na bułeczki :-) Wyszły pyszne ! Przepis właściwie cytuję za Liską z Pracowni Wypieków, ja dokonałam tylko drobnych modyfikacji.

 

http://canihaveabite.blox.pl/resource/bulki.JPG

 

Bułeczki z owsianką
przepis na 12 sztuk

  • 300 g mąki pszennej

  • 150 g ugotowanej owsianki (gęstej, jeżeli jest rzadka to trzeba zmniejszyć ilość wody)

  • 100 g wody

  • 1 łyżeczka soli

  • 1 łyżeczka cukru

  • 2 łyżeczki melasy (ja użyłam miodu)

  • 30 g miękkiego masła

  • 20 g świeżych drożdży (lub łyżeczka suszonych)

 

http://canihaveabite.blox.pl/resource/bulki_2.JPG

 

http://canihaveabite.blox.pl/resource/bulki_3.JPG

 

Przygotowanie:

Drożdże łączymy z cukrem i melasą, następnie mieszamy z wodą i stopniowo dodajemy pozostałe składniki, zagniatając elastyczne, gładkie i miękkie ciasto ( można użyć miksera).
Wyrobione ciasto przekładamy do miski wysmarowanej oliwą, przykrywamy ściereczką i odstawiamy do wyrastania na ok. 60 minut. Blachę wykładamy papierem do pieczenia. Formujemy bułeczki i przekładamy je na blaszkę. Spryskujemy je delikatnie oliwą, przykrywamy folią i odstawiamy do wyrośnięcia na 30 minut.  Piekarnik nagrzewamy do 220 st C.
Wstawiamy wyrośnięte bułeczki, ścianki piekarnika spryskać wodą i piec ok. 15 minut (ten czas może ulec skróceniu lub wydłużeniu w zależności od wielkości bułeczek). Po upieczeniu spryskać wodą i ostudzić na kuchennej kratce.

 

http://canihaveabite.blox.pl/resource/bulki_4.JPG

 

Smacznego !

16:28, albahaca , chleb
Link Dodaj komentarz »
sobota, 28 stycznia 2012


Widziałam kiedyś w jakimś programie kulinarnym jak ktoś robił cobler – zachwycił mnie fakt, że jest to tak prosty i szybki deser... Nie zdążyłam zapisać składników, a dziś nie pamiętam nawet jaki to był program, skleroza ;-) Mniej więcej wiedziałam co powinno się znaleźć w coblerze i postanowiłam spróbować. Zrobiłam cobler z brzoskwiniami, ale użyłam ramekinów zamiast dużej formy i ciasto nie przykryło owoców tak, jakbym chciała.

P.S. Nie wiem czy powinno się pisać "cobler" czy "cobbler", ale to chyba bez znaczenia ;-)

 

http://canihaveabite.blox.pl/resource/cobler_3.JPG

 

http://canihaveabite.blox.pl/resource/cobler_4.JPG

 

Cobler brzoskwiniowy
przepis na formę 23x 10 cm lub na 6 ramekinów (o śr. 6 cm)

  • ¾ szklanki mąki

  • 1/3 szklanki cukru trzcinowego (może być też zwykły) + łyżka

  • 1,5 łyżeczki proszku do pieczenia

  • ¾ szklanki mleka i kefiru/maślanki (pół na pół, myślę, ze można również użyć samego mleka lub maślanki)

  • 6 – 8 połówek brzoskwiń z puszki (zależy od wielkości)

  • 4 – 5 łyżek syropu spod brzoskwiń

  • 2 łyżeczki cynamonu

  • 4 łyżki masła



Przygotowanie:

Piekarnik rozgrzewamy do 180°C. Do foremki wkładamy masło i wstawiamy do piekarnika. Czekamy aż masło się rozpuści i zacznie bulgotać. W tym czasie: brzoskwinie kroimy w kostkę, wkładamy je do średniego garnka. Wlewamy syrop, wsypujemy łyżkę cukru i podgrzewamy na małym ogniu 2 – 3 minuty. Dodajemy cynamon, mieszamy i zdejmujemy z ognia. W misce łączymy mąkę, mleko i maślankę, cukier i proszek do pieczenia. Mieszamy widelcem. Ciasto powinno być rzadkie, z grudkami. Wylewamy je na foremkę z bulgoczącym masłem, na ciasto nakładamy owoce. Zapiekamy około 30 minut (około 15, jeżeli używamy ramekinów).

 

http://canihaveabite.blox.pl/resource/cobler.JPG

 

Smacznego !

piątek, 27 stycznia 2012


Jako, że jestem wielbicielką makaronów to mam swoje ulubione przepisy i ten zdecydowanie do nich należy. Raczej rzadko robię sos do makaronu z klopsikami, bo kiedy jestem bardzo głodna, nie zawsze mam tyle cierpliwości, żeby formować klopsiki. Choć, tak naprawdę nie zajmuje to aż tyle czasu. Te klopsiki to zdecydowanie moi faworyci – dodatek mielonych migdałów i mąki kukurydzianej sprawia, że są one delikatne i pyszne !


http://canihaveabite.blox.pl/resource/spaghetti_2.JPG

 

Spaghetti z klopsikami z mielonymi migdałami i mąką kukurydzianą
przepis na około 3 porcje

około 250 – 300 g makaronu spaghetti

sos:

  • puszka krojonych pomidorów

  • czubata łyżka przecieru pomidorowego

  • 2 łyżeczki oregano

  • łyżeczka ziół prowansalskich

  • 2 ząbki czosnku

  • 1 szalotka

  • 1 marchewka

  • mały kawałek selera (o grubości około 2 cm), można też z niego zrezygnować

  • oliwa

  • pieprz

  • sól

  • cukier


klopsiki:

  • ok. 300g mielonego mięsa wieprzowego

  • łyżka mielonych migdałów

  • 2 łyżki maki kukurydzianej

  • małe jajko

  • sól

  • pieprz

  • oregano (do smaku)



Przygotowanie:

Marchew i seler obieramy i kroimy na drobną kostkę. Czosnek i szalotkę drobno siekamy. Mięso mieszamy z jajkiem, migdałami, mąką. Doprawiamy oregano, solą i pieprzem. Formujemy małe klopsiki (najlepiej zwilżyć dłonie wodą, wtedy będzie nam łatwiej). Gotowe klopsiki podsmażamy w większym garnku na odrobinie oliwy. Potrząsamy garnkiem, żeby klopsiki nie przywarły. Podsmażone klopsiki wykładamy na talerz i w tym samym garnku obsmażamy marchew i seler na łyżce oliwy, dodajemy czosnek i szalotkę. Gdy szalotka się zeszkli, wlewamy pomidory i przecier, dolewamy około ¾ szklanki wody. Doprawiamy oregano, solą, pieprzem i odrobiną cukru (jeśli sos jest zbyt kwaśny). Gotujemy pod przykryciem około 10 – 15 minut na wolnym ogniu, aż sos będzie dość gęsty. Sos miksujemy blenderem. Wrzucamy klopsiki, podgrzewamy 2 – 3 minuty. Podajmy z makaronem ugotowanym al dente, można posypać serem.

 

http://canihaveabite.blox.pl/resource/spaghetti.JPG

 

Smacznego !

czwartek, 26 stycznia 2012


Snickerdoodles to właściwie zwykłe ciastka, ale smakują niesamowicie. Posypane cynamonem i cukrem mają wspaniały aromat, w środku są mięciutkie, a na zewnątrz chrupiące – pycha ! Ja niektóre nadziałam jagodami z syropu – został mi ostatni słoiczek i postanowiłam go jakoś wykorzystać. Trochę się bałam czy nie wyciekną, ale nic podobnego ;-) To jedyny znany mi przepis na Snickerdoodles, do którego nie potrzeba cream of tartar, którego nigdzie nie mogę kupić... Podobne działanie ma sok z cytryny, ale nie chcę dodawać do tych ciastek cytrynowego aromatu. Przepis pochodzi stąd.

http://canihaveabite.blox.pl/resource/snickerdoodles.JPG

 

Snickerdoodles
przepis na około 20 sztuk

  • 2 i ¾ szklanki mąki

  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia

  • ½ łyżeczki soli

  • 226 g miękkiego masła

  • 1 i ½ szklanki + 2 łyżki cukru (ja dałam niepełną szklankę)

  • 2 duże jajka

  • 2 łyżka cynamonu

  • kilka łyżek jagód z syropu, odsączonych (można również zagotować mrożone jagody z cukrem, ostudzić i odsączyć)

 

http://canihaveabite.blox.pl/resource/snickerdoodles_3.JPG

 

http://canihaveabite.blox.pl/resource/snickerdoodles_4.JPG

 

Przygotowanie:

Mąkę, proszek do pieczenia, sól przesiewamy do miski. Masło i cukier ubijamy na średnim biegu miksera, aż będzie jasne i puszyste (około 3 minut). Dodajemy jajka. Zmniejszamy bieg miksera na najniższy i stopniowo dodajemy mieszaninę mąki. Cynamon mieszamy z 2 łyżkami cukru. Ciasto dzielimy na 20 kulek. Jeżeli nadziewamy ciasteczka jagodami, to z kulki tworzymy „miseczkę, wkładamy jagody, zaklejamy, spłaszczamy dłońmi i obtaczamy w cynamonie i cukrze. Jeżeli nie używamy jagód, to każdą kulkę obtaczamy w mieszaninie cynamonu, spłaszczamy. Ciastka układamy na blaszkach wyłożonych pergaminem, zostawiając między nimi kilka cm odległości. Pieczemy 12 – 15 minut w temperaturze 180°C.

 

http://canihaveabite.blox.pl/resource/snickerdoodles_2.JPG

 

Smacznego !

środa, 25 stycznia 2012


No dobrze, może niekoniecznie tylko dla dorosłych, bo wino jest zredukowane i cały alkohol wyparował...Lizaki mają charakterystyczny smak, nieco inny niż te, które znamy, ale są pyszne i mi bardzo smakowały. Zdecydowanie mam w sobie coś z dziecka, bo uwielbiam lizaki, szczególnie te sprzedawane na dopustach i targach – słodziutkie, w najróżniejszych kształtach. Kiedy byłam dzieckiem bez przerwy domagałam się takich lizaków ;-) Teraz coraz częściej można je kupić w zwyczajnych sklepach, ale to już nie to samo co tamte, odpustowe... Na szczęście lizaki można zrobić samemu, absolutnie nie jest to trudne, a ja cieszę się jak dziecko, kiedy mogę zjeść domowego lizaka ;-) Moje wyszły koślawe, bo nie mam foremki do lizaków i absolutny antytalent do tworzenia symetrycznych kształtów. Na szczęście nie wpływa to na smak. Przepis pochodzi stąd.

 

http://canihaveabite.blox.pl/resource/lollipops.JPG

 

http://canihaveabite.blox.pl/resource/lollipops_2.JPG

 

Lizaki z czerwonym winem
przepis na około 12 sztuk

  • 1 i ¾ szklanki słodkiego czerwonego wina (nie może mieć więcej niż 18% vol.)*

  • 3 łyżki syropu kukurydzianego (ja użyłam golden syrupu)

  • ¾ szklanki cukru

  • 1/8 łyżeczki soli

  • 12 patyczków do lizaków

  • płasaka blaszka wyłożona pergaminem lub foremki do lizaków


*ja użyłam wina wytrawnego i dodałam 3 łyżki cukru więcej

http://canihaveabite.blox.pl/resource/lollipops_3.JPG

 

http://canihaveabite.blox.pl/resource/lollipops_5.JPG

 

Przygotowanie:

Wino wlewamy do średniego rondla i doprowadzamy do wrzenia. Gotujemy na wolnym ogniu, aż zredukuje swoją objętość do 1/3 (około 20 – 25 minut). Zestawiamy z ognia do kompletnego ostygnięcia. Do ostudzonego wina wsypujemy cukier, sól i wlewamy syrop. Mieszamy. Przy boku rondla przyczepiamy termometr. Stawiamy na średnim ogniu, doprowadzamy do wrzenia. Gotujemy, aż mieszanina osiągnie temperaturę 154 – 155°C, mieszając od czasu do czasu. Zdejmujemy rondel z ognia i wylewamy gorącą mieszaninę na pergamin tworząc dowolne kształty (lub do foremek na lizaki). W każdy lizak wciskamy patyczek, jeżeli nie jest on całkowicie przykryty przez lizakową masę – polewamy go jeszcze odrobiną. Odstawiamy do stwardnienia, najlepiej poczekać 1 dzień, żeby smak wina się rozwinął, a lizaki były odpowiednio twarde.

 

http://canihaveabite.blox.pl/resource/lollipops_4.JPG

wtorek, 24 stycznia 2012


To już kolejne czekoladki, które zrobiłam sama, ale tym razem użyłam temperowanej czekolady i nowych foremek, które dostałam w prezencie ;-) Co prawda, przez moje roztrzepanie, nałożyłam trochę za dużo nadzienia i czekoladki nie wyszły tak piękne, jak bym chciała, ale są pyszne, a to najważniejsze. Jako nadzienia użyłam karmelu zrobionego z ciemnego cukru muscovado – jest niesamowicie pyszny ! I do każdej czekoladki włożyłam orzech laskowy, żeby coś chrupało w środku ;-)

http://canihaveabite.blox.pl/resource/muscovado.JPG

 

Pralinki z karmelem muscovado i orzechami laskowymi
przepis na około 20 czekoladek

  • 200 g gorzkiej czekolady (co najmniej 70%)

  • 100 g mlecznej czekolady (można również użyć tylko gorzką czekoladę)

  • 20 sztuk orzechów laskowych (najlepiej bez skórki, ale nie ma to większego znaczenia)

  • termometr cukierniczy

  • silikonowe foremki na czekoladki

  • wąski pędzelek cukierniczy



karmel muscovado:

  • 1/3 szklanki ciemnego cukru muscovado

  • ¼ szklanki kremówki

  • łyżka masła

 

http://canihaveabite.blox.pl/resource/muscovado_2.JPG

 

http://canihaveabite.blox.pl/resource/muscovado_3.JPG

 

Przygotowanie:

Wszystkie składniki na karmel umieszczamy w średnim garnku i mieszając doprowadzamy do wrzenia. Gotujemy, aż karmel zgęstnieje (około 5 minut), mieszamy, żeby się nie przypalił. Odstawiamy do całkowitego ostygnięcia. Czekoladę drobno siekamy, ¾ wrzucamy do miski i rozpuszczamy w kąpieli wodnej, aż czekolada osiągnie temperaturę 45 – 47°C. Wtedy miskę stawiamy na blat, wsypujemy resztę czekolady i energicznie mieszamy, aż się rozpuści i czekolada będzie miała temperaturę 31°C. Używając pędzelka nakładamy warstwę czekolady na ścianki i dno foremek. Kiedy skończymy nakładać czekoladę do ostatniej foremki, czekolada na ściankach pierwszej powinna już zastygnąć. Jeśli nie – wkładamy foremki na chwilę do lodówki. Nakładamy drugą warstwę czekolady, foremki wkładamy na 15 minut do lodówki (czekolada musi dobrze zastygnąć. Używając szpatułki lub rękawa cukierniczego z wąską końcówką nakładamy odrobinę karmelu do każdej czekoladki, następnie wkładamy po jednym orzeszku i dopełniamy karmelem. Pamiętamy, żeby nie wypełniać czekoladki do końca, musi być jeszcze miejsce na czekoladowy spód ! Na każdą czekoladkę wylewamy trochę czekolady, żeby utworzyć spód. Uważamy, żeby zrobić to dokładnie. Czekoladki wkładamy do lodówki, żeby czekolada całkowicie zastygła.

 

http://canihaveabite.blox.pl/resource/muscovado_4.JPG

 

poniedziałek, 23 stycznia 2012


Pavlova to deser niezwykle prosty, a w tej swojej prostocie niesamowicie pyszny ! Beza – krucha na zewnątrz i lekko ciągnąca w środku, ubita śmietana i owoce... Mniam... Ja zrobiłam 3 mniejsze bezy i w ostatniej chwili zdecydowałam się zrobić z nich piętrowy deser. Może nie jest to klasyczna  Pavlova, ale za to była pyszna !

http://canihaveabite.blox.pl/resource/pavlova_2.JPG

 

http://canihaveabite.blox.pl/resource/pavlova.JPG

 

Pavlova w trzech warstwach

  • 3 białka

  • około ¾ szklanki cukru

  • szczypta soli

  • pół łyżki octu winnego

  • opcjonalnie: łyżeczka ekstraktu waniliowego

  • ok. 180 ml kremówki

  • 1 – 2 łyżki cukru pudru (do smaku)

  • świeże truskawki (lub inne owoce), około 1 szklanki, pokrojone


Przygotowanie:

Białka ubijamy ze szczyptą cukru na sztywną pianę, stopniowo dodajemy cukier, pod koniec wlewamy ocet i ekstrakt waniliowy. Piekarnik nagrzewamy do 140°C. Bezy pieczemy około 25 minut, wierzch powinien być popękany. Bezy nie powinny się zrumienić. Studzimy w piekarniku, najlepiej delikatnie uchylić piekarnik. Kremówkę ubijamy z cukrem pudrem, owoce myjemy, osuszamy i kroimy. Na każdą bezę nakładamy 1/3 masy i owoców. Kładziemy jedną bezę na drugą. Podajemy natychmiast.

 

http://canihaveabite.blox.pl/resource/pavlova_3.JPG

 

niedziela, 22 stycznia 2012


Uwielbiam wypieki z masłem orzechowym ! Nie chodzi nawet o smak, który jest fantastyczny, ale o ten zapach podczas pieczenia...Boski ! Ciasteczka są pyszne – miękkie w środku i chrupiące na zewnątrz, a smak masła orzechowego doskonale łączy się z mleczną czekoladą> Przepis pochodzi z blogu Bake or Break.

 

http://canihaveabite.blox.pl/resource/peanut_5.JPG

 

http://canihaveabite.blox.pl/resource/peanut.JPG

 

http://canihaveabite.blox.pl/resource/peanut_4.JPG

 

Peanut Butter Cookies with Milk Chocolate Chunks
przepis na około 24 sztuki

  • 1 i ¾ szklanki mąki pszennej

  • 2 łyżeczki sody oczyszczonej

  • 1 łyżeczka soli

  • ok. 220 g masła pociętego na 2 cm kwadraty

  • szklanka białego cukru (ja dałam pół)

  • szklanka ciemnego brązowego cukru (ja dałam pół trzcinowego)

  • 2 duże jajka

  • 1 łyżeczka ekstraktu waniliowego

  • szklanka masła orzechowego

  • ok. 170 g mlecznej czekolady, posiekanej

  • cukier do posypania ciastek (opcjonalnie)

 

http://canihaveabite.blox.pl/resource/peanut_2.JPG

 

http://canihaveabite.blox.pl/resource/peanut_3.JPG

 

Przygotowanie:

Do jednej miski przesiewamy mąkę, sodę, sól. Odstawiamy. Mikserem ubijamy masło z oboma rodzajami cukru, aż będzie puszyste. Dodajemy pojedynczo jajka, dokładnie ubijając każde z nich z masą. Dodajemy wanilię i masło orzechowe, ubijamy do połączenia składników. Wsypujemy połowę mieszaniny mąki, ubijamy 15 sekund, dodajemy resztę i miksujemy aż wszystko się połączy. Wsypujemy kawałki czekolady, dokładnie mieszamy. Miskę przykrywamy i wkładamy do lodów ki na co najmniej 3 godziny. Piekarnik rozgrzewamy do 180°C.  Wyciągamy ciasto z lodówki. Bierzemy około 1 łyżki ciast, formujemy kulkę, lekko spłaszczamy i kładziemy na blaszkę wyłożoną papierem do pieczenia, dociskając jeszcze lekko palcami do blaszki. Tak samo postępujemy zresztą ciasta. Ułożone ciastka można posypać cukrem. Pieczemy 10 – 12 minut, aż ciastka będą lekko brązowe z wierzchu. Po wyjęciu z piekarnika studzimy 5 minut na blaszce, a później na kratce. Przechowujemy w szczelnym pojemniku.

 

http://canihaveabite.blox.pl/resource/peanut_6.JPG

 
1 , 2 , 3 , 4
Kosmetyczka_300x250
Skrzynka pocztowa
albahaca@gazeta.pl
Durszlak.pl Mikser Kulinarny - blogi kulinarne i wyszukiwarka przepisów